Milosc - temat rzeka, można o tym pisac i pisac.
Jedną z najpiękniejszych rodzajów miłości jest miłosc matki do dziecka, przez całe moje 19 lat przekonuję się o tym na każdym kroku. Matka kocha swoje dziecko mimo każdego błędu, niepowodzenia. Ja popełniłam ich bardzo wiele ale i tak, za każdym razem mam wsparcie od mojej cudownej Mamuni, jak to zwykle na nią mówię. Dzieli nas parę tysięcy kilometrów, ale kiedy przyjeżdża zachowuję się jak pięcioletnie dziecko, dziwne, bo im jestem starsza i bardziej się usamodzielniam, tym bardziej jej potrzebuję. Zdecydowanie jest moją najlepszą przyjaciółką, choc wiadomo, że nie o wszystkim można rozmawiac z mama, jaka cudowna by nie była. Dlatego tu zrobię przejście do miłości przyjacielskiej/siostrzanej. Mam w swoim życiu parę takich Skarbów, bez których egzystencja nie miałaby sensu, no bo kto, jak nie najlepsza przyjaciółka będzie z nami w każdej chwili, tej złej i dobrej, kto będzie każdemu słowu wstawiał przedrostek ' pan / pani ' , kto po obejrzeniu z nami horroru będzie bał się wyjsc do toalety i zabierał ze sobą szczotki, dezodoranty i te inne w razie potrzeby obrony przed zombie, kto otrze nasze łzy, kto będzie z nami gadał całe noce przez telefon, na gg itd., z kim przeżyjemy największe odpały, fazy i przygody a także niepowodzenia, i wreszcie, kto, jak nie przyjaciel pocieszy nas po prażce, kto będzie starał pomóc nam skleic nasze złamane serce.
Kolejną, moim zdaniem jedną z trzech najważneijszych miłości jest miłośc do drugiego czlowieka płci przeciwnej, choc fakt, ze czasami boli, czasami jest nieodwzajemniona, ale mimo wszystko piękna, pięknie jest budzic się koło ukochanej osoby, spędzac z niią czas, miziac się itd.
Czasami jednak, nie możemy byc z ukochana osobą i to wcale nie dlatego,że nie czuje tego samego, czasami się tak po prostu zdarza, okrutny los nas rozdziela, i mimo,że jest to smutne, zarazem jest piękne, poświęcenie dla drugiego człowieka, chęc pokonwyania największych życiowych przeszkód razem, tzw. stanie na głowie, aby drugiej osobie było choc odrobinkę lepiej. W takiej sytuacji właśnie jestem. Pierwszy raz w życiu poczułam coś tak silnego, coś tak smutnego ale zarazem pięknego, nie potrafię tego wyrazic słowami. To uczucie jest tak mocne, że nic, co złego się wydarzyło nie ma znaczenia, nieważne jak dana osoba wygląda, najważneijszy jest charatker, poneiważ wygląd zawsze przemija, bo kto niby na starośc chciałby życ z jakims chamem lub nierobem. Dlatego uważam,że każdy powinien zastanowic się nad wybraniem drugiej połówki, bo to nie jest dla lansu, lub uznania wśród kolegów z osiedla, NAJWAŻNIEJSZE JEST NIEWIDZALNE DLA OCZU - banalne? może i tak, dużo osób to powtarza aczkolwiek nie stosuje się do tego. Uważam, iż każdy powinien się nad tym zastanowic, co nam po wygladzie osoby, skoro nie mamy z nią o czym rozmawiac? Tak samo stwierdzenie,że przeciwieństwa się przyciągają według mnie nie jest do końca trafne, owszem, czasami warto miec kogoś o innych zainteresowaniach, temperamencie, aby uzyskac równowagę ale na pewno nie kogoś zupełnie innego. Wyobraźcie sobie, dziewczyna, inteligentna, lubiąca poruszac poważne tematy, domowniczka + chłopak, dla ktorego liczy się tylko piłka nożna i chlanie co weekend, lubiący balety i te sprawy, wydaje mi się,że to nie ma racji bytu. Nasza druga połówka chociaż w połowie powinna byc taka jak my i może nie mi to oceniac, ale uważam,że tak byc powinno. Po większych przemyśleniach i cofnięciu się w przeszłośc to uwazam,ze chlopcy ktorych kiedys wybierałam zupełnie nie pasowaliby do mnie, myślę, ze nie byłabym z nimi szczęśliwa. Raz jeden jedyny znalazłam mój ideał (który dla każdego może byc kimś innym, książkowe ideały nie istnieją. ) i jestem za niego gotowa skoczyc w ogień. a Wy, macie kogoś takiego?
Blair.
wtorek, 29 maja 2012
wtorek, 3 kwietnia 2012
Ryzyko.
Ryzyko, choc nie zdajemy sobie z tego sprawy na codzień to odgrywa w naszym życiu dużą rolę. Ryzyukujemy każdego dnia, chociażby nawet taką błahą sprawą jak wyjście z domu, nigdy nie wiemy co nas spotka, ryzykujemy również, gdy wybieramy się na wagary, ryzykujemy otwierając drzwi domokrążcy, ryzykujemy wydając pieniądze ponieważ później może nam ich zabraknąc a przede wszystkim, ryzykujemy dla miłości i jest to chyba jedno z największego ryzyka. Wyznając miłosc ryzykujemy odrzucenie choc nie zawsze, na początku może byc pięknie i wtedy z kolei ryzykujemy fakt,iż w pewnym momencie sielanka może się skończyc i zostaniemy zranieni. Ryzyko jest częścią naszego życia, chcemy czy nie, nie ryzykując nic nie zyskujemy, dlatego jeżeli zastanawiasz się 'napisac do niej/jego czy nie ?' to napisz, nic nie tracisz, możesz zyskac z drugiej strony co jeżeli w danej osobie mamy przyjaciela/przyjaciółkę? Ryzyko nie jest zjawiskiem łatwym ale wplata się nam w życie. Czasami trzeba zaryzykowac,żeby za parenaście lat nie siedziec w bujanym fotelu z drutami dziergając sweterek i rozmyślając 'a co gdybym wtedy zaryzywkowała. '
Pozdrawiam, Blair.
Pozdrawiam, Blair.
sobota, 31 marca 2012
Przyjaźń.
' jak pięknie miec kogoś, kto jest przy Tobie zawsze - nawet, kiedy życie jest straszne.'
Przyjaźń jest jedną z najważniejszych wartości w życiu człowieka, praktycznie każdego z nas aczkolwiek musimy pamiętac,że nie każdy takie osoby posiada, strasznie jest mi szkoda takich ludzi, co nie znaczy,że to ich wina, niektórzy się izolują od otoczenia, wszyscy mają takie osoby za 'dziwaków' ale nawet nie zdajemy sobie sprawy ile tacy ludzie mają w sobie i jacy są wspaniali.
Ja na całe szczęście mam się kim chwalic, chociażby współwłaścicielką tego bloga ale również kilkoma innymi wspaniałymi osóbkami bez których nie wyobrażam sobie życia.
Przyjaźń ciężko jest zbudowac. Jestem właśnie na etapie budowania 'nowej' przyjaźni, to nie jest tak,że posiadając jednego przyjaciela nie możemy miec innych. Ja osobiście bardzo lubię poznawac ludzi, również trzymam ich na dystans ale czasami zdarza się ktoś z kim przeżywamy ciężkie chwile zarówno jak i te piękne, to łączy ludzi, nieważne ile mamy lat, na przyjaźń nigdy nie jest za późno.
Pozdrawiam, Blair.
http://www.youtube.com/watch?v=53mr9_vnCJ0
Przyjaźń jest jedną z najważniejszych wartości w życiu człowieka, praktycznie każdego z nas aczkolwiek musimy pamiętac,że nie każdy takie osoby posiada, strasznie jest mi szkoda takich ludzi, co nie znaczy,że to ich wina, niektórzy się izolują od otoczenia, wszyscy mają takie osoby za 'dziwaków' ale nawet nie zdajemy sobie sprawy ile tacy ludzie mają w sobie i jacy są wspaniali.
Ja na całe szczęście mam się kim chwalic, chociażby współwłaścicielką tego bloga ale również kilkoma innymi wspaniałymi osóbkami bez których nie wyobrażam sobie życia.
Przyjaźń ciężko jest zbudowac. Jestem właśnie na etapie budowania 'nowej' przyjaźni, to nie jest tak,że posiadając jednego przyjaciela nie możemy miec innych. Ja osobiście bardzo lubię poznawac ludzi, również trzymam ich na dystans ale czasami zdarza się ktoś z kim przeżywamy ciężkie chwile zarówno jak i te piękne, to łączy ludzi, nieważne ile mamy lat, na przyjaźń nigdy nie jest za późno.
Pozdrawiam, Blair.
http://www.youtube.com/watch?v=53mr9_vnCJ0
Deszcz
Uwielbiam deszcz.
Ma on w sobie coś oczyszczającego. Siedząc teraz w fotelu , z kubkiem kawy w dłoni i książką - mogę się wyciszyć.
Słyszę tylko delikatną melodię wygrywaną przez te maleńkie, spadające kropelki ,przemierzające olbrzymią odległość w szybkim tempie.
Nie wiedzą ,gdzie znajdą się po swoim locie. Czy to będzie czyjś balkon , samochód , okno , drzewo , czy nos jakiegoś przechodnia.
Kropla deszczu ma tylko jeden cel - spaść.
Nie to co człowiek .. On musi najpierw się narodzić , potem żyć - znaleźć swój cel , dążyć do niego , zrealizować go ..i umrzeć. Po drodze cierpi i cieszy się na przemian.
Czasami odnoszę wrażenie ,że każdy z Nas - nosi jakieś zjawiska atmosferyczne w sobie.., które ujawniają się w danych sytuacjach .
W najgorszych momentach Naszego życia - spadamy w otchłań ..,spadamy jak krople deszczu.
Gdy jesteśmy zdenerwowani , wyzwala się w Nas burza - burza sprzecznych emocji.
[z taką burzą mam bardzo często do czynienia]
Jak wiadomo , po burzy jest tęcza.
Tęcza - pojawia się wtedy , kiedy czujemy się szczęśliwi.
Chwile są ulotne ..
http://www.youtube.com/watch?v=rdlt7ghLFa4
- ,,Każda minuta i każda chwila
zdarza się tylko raz
wszystko co masz to teraz
tak szybko płynie czas ... ''
Luiza.
piątek, 30 marca 2012
hejka tu Blair, w 100 procentach zgadzam się z poprzednią notką Luizki natomiast w tej notce chciałabym troszkę odbiec od tematu. Mianowicie, czy któraś z was używała suchego szamponu syoss do włosów?
ponieważ ja owszem i nie jestem zbyt zadowolona. Po 'psiknięciu' nim na włosy, owszem stają się trochę bardziej odżywione ale u mnie osobiście występuje swędzenie skóry oraz lekki łupież. A co wy na ten temat myślicie ?
PS przepraszam Luizz,że ta notka taka mało związana z poprzednim tematem i w ogóle ale nie mogłam się powstrzymac żeby tego nie umieścic tu.
PS 2 aczkolwiek uważam,że wszystkie inne produtky firmy SYOSS są świetnie, przynajmniej mi przypadły do gustu, zwłaszcza szampon do włosów farbowanych oraz włosów 'dziwnych'.
Pozdrawiam.
Blair.
ponieważ ja owszem i nie jestem zbyt zadowolona. Po 'psiknięciu' nim na włosy, owszem stają się trochę bardziej odżywione ale u mnie osobiście występuje swędzenie skóry oraz lekki łupież. A co wy na ten temat myślicie ?
PS przepraszam Luizz,że ta notka taka mało związana z poprzednim tematem i w ogóle ale nie mogłam się powstrzymac żeby tego nie umieścic tu.
PS 2 aczkolwiek uważam,że wszystkie inne produtky firmy SYOSS są świetnie, przynajmniej mi przypadły do gustu, zwłaszcza szampon do włosów farbowanych oraz włosów 'dziwnych'.
Pozdrawiam.
Blair.
3. Piękno.
,,Choćbyśmy cały świat przemierzyli w poszukiwaniu piękna, nie znajdziemy go nigdzie, jeśli nie nosimy go w sobie ''
- Ralph Waldo Emerson.
Każdy człowiek , ma w sobie coś wyjątkowego.
Nie znajdziemy dwóch takich samych osób.
Pewne cechy mogą być jedynie podobne.
Różnorodność sprawia ,że świat jest ciekawszy.
Razem z Blair chcemy dzielić z Wami , Naszymi myślami.
Mimo ,że jesteśmy całkiem inne , to przyjaźnimy się już od X czasu.
Każdego dnia dowiadujemy się o sobie czegoś nowego.
Odkrywanie drugiej osoby - poznawanie jej - to proces , który nigdy się nie kończy.
Nie tylko dlatego ,że człowiek cały czas się zmienia ., ale również dlatego ,że SAMI SIEBIE nie znamy do końca.
Luiza.
- Ralph Waldo Emerson.
Każdy człowiek , ma w sobie coś wyjątkowego.
Nie znajdziemy dwóch takich samych osób.
Pewne cechy mogą być jedynie podobne.
Różnorodność sprawia ,że świat jest ciekawszy.
Razem z Blair chcemy dzielić z Wami , Naszymi myślami.
Mimo ,że jesteśmy całkiem inne , to przyjaźnimy się już od X czasu.
Każdego dnia dowiadujemy się o sobie czegoś nowego.
Odkrywanie drugiej osoby - poznawanie jej - to proces , który nigdy się nie kończy.
Nie tylko dlatego ,że człowiek cały czas się zmienia ., ale również dlatego ,że SAMI SIEBIE nie znamy do końca.
Luiza.
2.
W zupełności zgadzam się z Blair.
Poruszyłyśmy ten temat dzisiejszej nocy. Być może wiele osób , nie uzna tego za 'problem' w dzisiejszych czasach. Jednak ja uważam inaczej.
Dzieci nie tylko tracą swoje dzieciństwo , nie korzystając z uroków natury, świeżego powietrza.
Przede wszystkim spędzając tyle czasu przed komputerem , oglądając telewizję - poznają świat dorosłych , niekoniecznie z pozytywnej strony.
Zapracowani rodzice , nie spędzają ze swoimi pociechami zbyt wiele czasu , pozwalają im więc oglądać telewizję. Maluchy mogą tam 'znaleźć' akty agresji , przykłady kłamstw , zdrad itp.
Dzieci bardzo szybko chłoną informacje. Szukają również swoich idoli.
Mogłabym nawet przyczepić się do bajek.
Na pewno każdy z Was pamięta : Smerfy , Muminki , Gumisie, Tabalugę , starsi nawet Zaczarowany Ołówek , Reksia czy Krecika - który był moim ulubieńcem. Postacie tam były pozytywne , nawet ZŁY Gargamel potrafił czegoś nauczyć - aby nigdy się nie poddawać. Cały czas polował na smerfiki. A one wciąż mu się wymykały.
A teraz ? Bajki są albo przesłodzone , albo pełne dziwnych stworów.
Dla dzieci to istne pranie mózgu.
Dlatego kieruję apel do rodziców - Proszę Was , abyście baczniej się przyglądali , co oglądają Wasze pociechy. Spróbujcie poświęcić chociaż jeden dzień w tygodniu na rodzinne rozrywki na świeżym powietrzu.
Może to być spacer do lasu - dzieci w ten sposób mogą poznać piękno tego świata [ja w dzieciństwie uwielbiałam zbierać kamyczki , piórka - ucząc się przy tym wielu ciekawych rzeczy ]. Ruch jest wskazany.
Można też zrobić piknik , pograć w piłkę , urządzić wycieczkę rowerową . Pomysłów może być wiele.
Ważne ,aby dziecko miało kontakt z przyrodą , oraz mogło spędzić z Wami czas.
To umacnia więzi rodzinne.
Pozdrawiam
Luiza.
Poruszyłyśmy ten temat dzisiejszej nocy. Być może wiele osób , nie uzna tego za 'problem' w dzisiejszych czasach. Jednak ja uważam inaczej.
Dzieci nie tylko tracą swoje dzieciństwo , nie korzystając z uroków natury, świeżego powietrza.
Przede wszystkim spędzając tyle czasu przed komputerem , oglądając telewizję - poznają świat dorosłych , niekoniecznie z pozytywnej strony.
Zapracowani rodzice , nie spędzają ze swoimi pociechami zbyt wiele czasu , pozwalają im więc oglądać telewizję. Maluchy mogą tam 'znaleźć' akty agresji , przykłady kłamstw , zdrad itp.
Dzieci bardzo szybko chłoną informacje. Szukają również swoich idoli.
Mogłabym nawet przyczepić się do bajek.
Na pewno każdy z Was pamięta : Smerfy , Muminki , Gumisie, Tabalugę , starsi nawet Zaczarowany Ołówek , Reksia czy Krecika - który był moim ulubieńcem. Postacie tam były pozytywne , nawet ZŁY Gargamel potrafił czegoś nauczyć - aby nigdy się nie poddawać. Cały czas polował na smerfiki. A one wciąż mu się wymykały.
A teraz ? Bajki są albo przesłodzone , albo pełne dziwnych stworów.
Dla dzieci to istne pranie mózgu.
Dlatego kieruję apel do rodziców - Proszę Was , abyście baczniej się przyglądali , co oglądają Wasze pociechy. Spróbujcie poświęcić chociaż jeden dzień w tygodniu na rodzinne rozrywki na świeżym powietrzu.
Może to być spacer do lasu - dzieci w ten sposób mogą poznać piękno tego świata [ja w dzieciństwie uwielbiałam zbierać kamyczki , piórka - ucząc się przy tym wielu ciekawych rzeczy ]. Ruch jest wskazany.
Można też zrobić piknik , pograć w piłkę , urządzić wycieczkę rowerową . Pomysłów może być wiele.
Ważne ,aby dziecko miało kontakt z przyrodą , oraz mogło spędzić z Wami czas.
To umacnia więzi rodzinne.
Pozdrawiam
Luiza.
czwartek, 29 marca 2012
1.
Witam. To pierwszy wpis i mam nadzieję,że będziecie wyrozumiali. Piszę to po raz drugi ponieważ wyczerpująca notka, którą napisałam usunęła się, nie szkodzi. Z Luizą znam się już dobre parę lat, praktycznie każdej nocy zasiadamy na gg i wymieniamy się sugestiami odnośnie życia, rozkminiamy różne tematy i postanowiłyśmy podzielic się tym z innymi. Możecie udzielac komentarzy odnośnie naszych postów, pytac o porady oraz pisac o czym chcielibyście przeczytac, na pewno nie zabraknie tu takich tematów jak przyjazn, milosc, rodzina i wielu, wielu innych.
Dzisiejszym tematem będzie dzieciństwo. Nie mogę przeżyc,że na chwilę obecną dzieci spędzają najpiękniejsze lata swojego życia przed komputerem bądź telewizorem. Przykładem może byc mój 10letni brat. Cieszę się,że jest tak mądry jak na swój wiek,że w wielu tematach wie więcej ode mnie, np. jeżeli chodzi o nowinki techniczne, aczkolwiek nie mogę przeżyc, jak podczas pięknego, słonecznego dnia siedzi przed komputerem zamiast wyjsc 'pobiegac' na dworzu. To naprawdę świetnie,że dziecie rozwijają się ale uważam,że każdy potrzebuje trochę tej beztroski, tej beztroski, gdy wracaliśmy do domu po szkole, jedliśmy obiad, z zaangażowaniem opowiadaliśmy mamie o tym, co wydarzyło się w szkole, z ciężkim sercem odrabialiśmy pracę domową a następnie wychodziliśmy na dwór, chłopcy grali w piłkę, pamiętam, jak dziś,że boisko było wiecznie zajęte i sąsiednie osiedla toczyły o nie bój, dziewczynki grały w gumę, klasy; wszyscy razem bawiliśmy się w tzw. 'dom' , jeździliśmy na rowerach, rolkach, deskach, nie mieliśmy telefonów komórkowych, nie były nam potrzebne, bo przecież mieliśmy 'bazy' i przeważnie przychodząc tam spotykaliśmy towarzyszy zabaw, nie mieliśmy ipodów, laptopów a nie jesteśmy przecież teraz zacofanii, przed domami rozkładalismy baseny, namioty, nie było mowy o nudzie; w zimę zjeżdżaliśmy na sankach, organiowaliśmy kuligi, lepiliśmy bałwany, rzucaliśmy się śnieżkami. Wtedy nie było rzeczy niemożliwych, każdego dnia wpadał nam do głowy inny pomysł na zabawę, który w miarę możliwości realizowaliśmy migiem. Patrząc na dzieci dorastające w tych czasach to trochę mi szkoda,że nie przeżyją swego dzieciństwa w tak magiczny sposób jak więkosc wychowanych na przełomie wieku XIX i XX, że większosc słonecznych dni zmarnują siedząc przed monitorem komputera. achh czasami tak bardzo chciałabym wrócic do tych czasów. Myślę,że to tyle ode mnie w tym temacie,ponieważ jest późno a notkę piszę poraz drugi więc przepraszam jeżeli znajdziecie tam jakieś niedociągnięcia. Mam nadzieję,że Luizka coś jutro dopiszę. Miłej nocki wam życzę oraz udanego weekendu; jeżeli macie jakieś spostrzeżenia bądź chcecie poruszyc tu jakiś temat to zapraszam do komentowania lub wysyłania e-maili : luiza.blair@autograf.pl
Blair.
Subskrybuj:
Posty (Atom)