Uwielbiam deszcz.
Ma on w sobie coś oczyszczającego. Siedząc teraz w fotelu , z kubkiem kawy w dłoni i książką - mogę się wyciszyć.
Słyszę tylko delikatną melodię wygrywaną przez te maleńkie, spadające kropelki ,przemierzające olbrzymią odległość w szybkim tempie.
Nie wiedzą ,gdzie znajdą się po swoim locie. Czy to będzie czyjś balkon , samochód , okno , drzewo , czy nos jakiegoś przechodnia.
Kropla deszczu ma tylko jeden cel - spaść.
Nie to co człowiek .. On musi najpierw się narodzić , potem żyć - znaleźć swój cel , dążyć do niego , zrealizować go ..i umrzeć. Po drodze cierpi i cieszy się na przemian.
Czasami odnoszę wrażenie ,że każdy z Nas - nosi jakieś zjawiska atmosferyczne w sobie.., które ujawniają się w danych sytuacjach .
W najgorszych momentach Naszego życia - spadamy w otchłań ..,spadamy jak krople deszczu.
Gdy jesteśmy zdenerwowani , wyzwala się w Nas burza - burza sprzecznych emocji.
[z taką burzą mam bardzo często do czynienia]
Jak wiadomo , po burzy jest tęcza.
Tęcza - pojawia się wtedy , kiedy czujemy się szczęśliwi.
Chwile są ulotne ..
http://www.youtube.com/watch?v=rdlt7ghLFa4
- ,,Każda minuta i każda chwila
zdarza się tylko raz
wszystko co masz to teraz
tak szybko płynie czas ... ''
Luiza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz